Kandydat na prezydenta USA zdradził przed dziennikarzem Upsurdu Polskiego szokującą prawdę o sobie!
- Tak, ziemski dziennikarzu – powiedział Barak Hussein Obama, senator i kandydat na prezydenta USA – jestem przybyszem z obcej wam planety. Oczywiście podałbym jej nazwę, ale znając was – ludzi, w kilka tysięcy lat zdobędziecie technologię, aby się tam dostać i zniszczyć wszystko, co się rusza. Ot, wasza głupia natura.
Na pytanie: jak się pan nazywa naprawdę, panie Ufoku Obamo? Ufok Obama odpowiada: – Chciałbyś Wiedzieć Głupia Świnio i jestem synem Pieprzony Cwelu Masz Krzywe Nogi, Walnięty Bucu Wal Się, Głośno Pierdzisz Mały Kutasku oraz Pierdziel Się Płynie Ustrojowy.
Barak Hussein Obama vel Chciałbyś Wiedzieć Głupia Świnio opowiedział, jak przybył na ziemię: – Nie mam pojęcia, jak to się stało. W jednej chwili ubijałem z ojcami Fletopiany na obiad, by chwilę później dopływać tratwą do bostońskiego portu. Dziwne, nie? Przecież Fletopianów się nie ubija.
Pierwszy czarnoskóry kandydat na prezydenta USA dał się namówić na kilka słów o swojej macierzystej planecie: – Łańcuchy rowerowe są tam inne niż tu. No, trochę. W sumie to nawet całkiem podobne, gdyby nie pewien szczegół, którego wolałbym nie zdradzać.
- Posiadam, rzecz jasna, kilka Mocy, zwanych na Ziemi nadprzyrodzonymi, choć na mojej planecie takie rzeczy robi każdy. Umiem choćby powiększyć się do rozmiarów… bo ja wiem… takiej kolumny zwycięstwa. Jak chcę, mogę również lewitować, kraść dusze, spać na brzuchu, zmieniać swój stan skupienia czy znikać. No i potrafię zwinąć język tak śmiesznie. Pokażę ci, ziemski dziennikarzu… o… popah hypko, bo długo nie wythymam! Widah? widah? Niezłe, nie? Poza tym robię świetne kanapki z serem.
Barak Hussein Obama vel Chiał… blablabla… przyznał, że trudno było mu się przyzwyczaić do życia na Ziemi. - Nie było łatwo. Najgorsze, że przyciski na pilocie od telewizora są tutaj odwrotnie ustawione niż na mojej planecie. Długo się przyzwyczajałem, zanim zacząłem bez patrzenia na pilot zmieniać kanały. A poza tym dopiero na początku mojej kadencji senatorskiej dowiedziałem się, że mikrofonów się nie je. No cóż, zjadłem tego trochę, teraz mi wstyd. Ale one naprawdę są smaczne!
Pytany o plany na przyszłość Obama odpowiada: - Przede wszystkim chciałbym wygrać wybory prezydenckie, a dzień później zmienić taką jedną ustawę. Wiesz, ziemski dziennikarzu, tak ją zmienić, żeby kadencja prezydenta trwała kilkaset lat. Poza tym mam pewne marzenie. Chciałbym kiedyś z małych różnokolorowych szmatek, pędzla, wiertarki i kaloszy zrobić takie jedno coś, żeby to coś leżało na półce. Rozumiesz, ziemski dziennikarzu? - kończy pytaniem retorycznym Barak Hussein Obama vel Chciałbyś Wiedzieć Głupia Świnio.
Zamieszczony w: Galaktyka, Świat | Otagowane: Barak, Chciałbyś Wiedzieć Głupia Świnio, chrupiące ciacha, kosmos, Obama, polityka, płatki śniadaniowe, seks, stringi, ufo, ziemia, Świat


Pierdziel Się Płynie Ustrojowy.
Baraka? Ten z Kombat Mortal?
Zupełnie inny.
Dlaczego w tagach nie widzę słów “gołe cycuszki”?
bo slepy jestes
A Twój emotikon nie ma oka!
uaaah oslepili go!
^-^ KieDyM noFfA nOciA?
Dyć dzisioj bydzie!
i CiOm? -_- ObIeCiAŁŁEs’ nOfFą NoCCiE ,a JeJ nIe NaPpPIS’aŁeSh ‘ <3.
ej bes kitu ale kwasior 0_3
ale lol
NoM, hihi
Nima!
Hańba, hańba! Uzurpator!
Hola, hola! Przeca pisałem, że dzisiaj będą nowości! I wciąż to zdanie podtrzymuje!
Targowica! Targowica! Targowica!
Hańba, hańba!
gdzież te nowe nowości?
Kaczor! Kaczor!