Tusk w Upsurdzie Polskim!

Czego się przed chwilą dowiedziałem – nie uwierzycie. A jak nie uwierzycie, to co Wam będę gadał…
No dobra, powiem, ale w ścisłej tajemnicy. Tak ścisłej, że hej. Otóż premier Polski, Donald Tursk, może już niedługo zagościć w naszym nocniku (dziennik conocny) – w Upsurdzie Polskim! Tak, tak! Nie przecierajcie oczu, nie stukajcie się w czoło, [...]

Limeryk

Pod wpływem środków odurzających i pierogów z borówkami, nocą poprzednią spłodziłem limeryk, stając się tym samym duchowym i lirycznym spadkobiercą myśli Juliana Tuwima (ten notabene urodził się tego samego dnia, co ja – jeno dziewięćdziesiąt kilka lat wcześniej), Wisławy Szymborskiej czy Stanisława Barańczaka, którzy to parali się tym trudnym rodzajem twórczości. (Nie żebym wcześniej limeryków [...]

Weselę. Się.

Mówią, że lepiej słuchać rozumu niż serca. Tacy jak ja nie mają jednak problemu – z braku alternatywy słuchają tego drugiego.
Więc wierzyłem w odrodzenie polskiej piłki – bo serce podpowiadało mi, że w tym roku musi się udać – jeżeli nie zawojować Europę, to choć zamieszać w – ech, niech ją szlag trafi – Lidze [...]

Jest tak gorąco…

Jest tak gorąco, że rozpuszczone myśli dryfują po mózgownicy. Uciekają później przez uszy i lecą bezładnie w świat. Nic dziwnego, że czasami wpadnie nam do głowy jakaś dziwna, na pozór z niczym niezwiązana idea. Co się okazuje? Otóż są to… cudze myśli. Pewnie nie raz mieliście coś podobnego. Idziecie do spożywczaka, pod nosem powtarzając listę [...]

Prześmiewcza komedia

Nie oszukujmy się. Gros utworów literackich – czy to z epiki, liryki, czy z dramatu – to tak naprawdę zwykła popelina, kakofonia pisarska, uprawiana przez baranów, dla baranów. To tłumaczy zresztą, dlaczego w Polsce tak dobrze sprzedają się książki, biblioteki walczą z centrami handlowymi o prym w dziedzinie “najpopularniejsze miejsce dla ciebie i twojej rodziny”, [...]

Paulina

Dawno, dawno temu ktoś mądry napisał:
Bóg musi mieć boskie poczucie humoru. Poważnie. Stworzył człowieka. Niby na swoje podobieństwo. Ale i tak efekt jest śmieszny, trochę jak z obrazów Salvadora Dali, trochę jak z prozy Mrożka czy Kafki. Mówię o absurdzie, wiję się w nim, doszukuję kontekstów… a jednak, gdy leżę nocą (kolbami w drzwi nie [...]

Tym razem do ludu

Ludu drogi! Ludu, który się w Upsurdzie Polskim zaczytuje! Tak liczne Was grono, że gdybym chciał Was zliczyć, musiałbym użyć wszystkich mych rąk! A mam je raptem trzy!
Otóż zapytujecie się mnie, dlaczegóż Upsurd Polski, jest nocnikiem (czyli dziennikiem – teoretycznie – conocnym) aż tak wielce nieperiodycznym. Odpowiem Wam, odpowiem zaprawdę metaforycznie. Otóż Upsurd, jak to [...]

O chuciach

Późna pora sprzyja rozmyślaniu. Najprawdopodobniej myśli wszelakie rodzą się cały dzień, pęcznieją w mózgu, obrastają tłuszczem nieświadomości, dojrzewają w wirze codziennych zajęć, by wraz z zapadnięciem zmroku móc wydostać się na zewnątrz – wprost na czystą kartkę. Ów eskapizm myśli wydaje się być kluczowy dla całego wszechświata. Bo ileż jakaś idea może siedzieć wewnątrz, ileż [...]