Ludu drogi! Ludu, który się w Upsurdzie Polskim zaczytuje! Tak liczne Was grono, że gdybym chciał Was zliczyć, musiałbym użyć wszystkich mych rąk! A mam je raptem trzy!
Otóż zapytujecie się mnie, dlaczegóż Upsurd Polski, jest nocnikiem (czyli dziennikiem – teoretycznie – conocnym) aż tak wielce nieperiodycznym. Odpowiem Wam, odpowiem zaprawdę metaforycznie. Otóż Upsurd, jak to nocnik, raz jest pełny, a raz pusty, raz wypełniony po brzegi, innym razem czysty. Niestety, brnąc dalej ową drogą metafory, stwierdzić należy, że to, co tutaj zamieszczam, to zwykłe… nieczystości, które – o zgrozo! – wypadają z mojego mózgu (o czym traktuje poprzedni artykuł) co pewien czas. I rzeczywiście – tak jest. I zatrzymajmy się na tej przenośni, bo kolejna uderzała by w Was, o drogi ludu. Bo niby kto zajmuje się zawartością nocnika?
Tak, to prawda, piszę codziennie. Ba, nocwnoc, rzekłbym, gdyby takie słowo wywalczyło sobie miejsce w słowniku języka polskiego – a nie wywalczyło. Zważywszy na porę, o której miałoby traktować, pewnie akurat spało. W każdym razie nie wszystko, co piszę, nocnik przyjmie. I nawet nie w tym rzecz, że niektóre teksty (czyli tematy, przemyślenia, a nawet słowa) nie nadają się do Gazety, czyli na blog, nomen omen, bo przecież to ja sam jestem głównym odbiorcą tegoż (hm, czy to nie zahacza o solipsyzm? Piszę do siebie per “ludu!”). Po prostu są sprawy, które nie powinny wychodzić poza zeszyt, względnie – najskrytsze zakamarki dysku twardego.
Bo nocnik nie jest do wszystkiego…
Zamieszczony w: Upsurd Polski | Otagowane: dzień, gazeta, ha, kot filemon, kupa, lud, muchy, noc, noce, nocnik, nocwnoc, nocą, pisanie, twórczość
Hey!! MOże w nocniku umieścisz apel o pomoc dla Pualiny oto jej adres
Paula i Pan Śmieciuch
23 letnia dziweczyna chora na raka potrzebuje pomocy…polecam
JA nie znam JEj dowiedziałem się o Niej z TVN i poczułem że musze to nagłasniać….Bywaj…polecam Dziennik Szlachcica “wolne Słowo”……moje….by!!
DZIĘKUJE…
Dzięki za informację.