Klamotten, klamotten, tolle Markenkleider

Klamotten, klamotten, tolle Markenkleider sie sind aus wolle leder samt und seide alles ist erlaubt grun orange wie fur mich bestellt ich ziehe heute nur das an was mir so gut gefallt ich kleide mich modisch schick und extravagant, zu hause locker aber fur den besuch sehr elegant jeans sind fur mich ein modischer Dauerbrenner [...]

Projekt Ciocia

Projekt Ciocia. Już niedługo…

Jak być człowiekiem?

Zielony balon

W razie czego wiecie, o co chodzi.

Jest tak gorąco…

Jest tak gorąco, że rozpuszczone myśli dryfują po mózgownicy. Uciekają później przez uszy i lecą bezładnie w świat. Nic dziwnego, że czasami wpadnie nam do głowy jakaś dziwna, na pozór z niczym niezwiązana idea. Co się okazuje? Otóż są to… cudze myśli. Pewnie nie raz mieliście coś podobnego. Idziecie do spożywczaka, pod nosem powtarzając listę [...]

Paulina

Dawno, dawno temu ktoś mądry napisał: Bóg musi mieć boskie poczucie humoru. Poważnie. Stworzył człowieka. Niby na swoje podobieństwo. Ale i tak efekt jest śmieszny, trochę jak z obrazów Salvadora Dali, trochę jak z prozy Mrożka czy Kafki. Mówię o absurdzie, wiję się w nim, doszukuję kontekstów… a jednak, gdy leżę nocą (kolbami w drzwi [...]

O chuciach

Późna pora sprzyja rozmyślaniu. Najprawdopodobniej myśli wszelakie rodzą się cały dzień, pęcznieją w mózgu, obrastają tłuszczem nieświadomości, dojrzewają w wirze codziennych zajęć, by wraz z zapadnięciem zmroku móc wydostać się na zewnątrz – wprost na czystą kartkę. Ów eskapizm myśli wydaje się być kluczowy dla całego wszechświata. Bo ileż jakaś idea może siedzieć wewnątrz, ileż [...]

Zeszyt z odzysku

Różne rzeczy dzieją się na Ziemi. A to ktoś obiad je, a to ktoś inny ogląda telewizję; świat jest pełen niespodzianek, wystarczy się rozejrzeć! Którejś z zeszłych nocy obudziłem się i zobaczyłem na drugim końcu pokoju kufer, który emanował dziwną, zielonkawą poświatą. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że ów kufer wcale [...]

Krater po upadku

Wierzcie lub nie – połaziłem dziś (rzut oka na zegarek, chwilę później świadomość pomyłki – mamy już jutro, a więc łaziłem wczoraj) po Świecie nieco, posłuchałem, co mówią niektórzy ludzie, poczytałem, co piszą inni. I jakoś tak wcześnie rano, dobrze po 13.00, gdy deliberowałem sam ze sobą, o czym będę pisał w nocy, postanowiłem, że [...]

O tym się mówi!

Nie przeszkadzam więc.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.