Tusk w Upsurdzie Polskim!

Czego się przed chwilą dowiedziałem – nie uwierzycie. A jak nie uwierzycie, to co Wam będę gadał…
No dobra, powiem, ale w ścisłej tajemnicy. Tak ścisłej, że hej. Otóż premier Polski, Donald Tursk, może już niedługo zagościć w naszym nocniku (dziennik conocny) – w Upsurdzie Polskim! Tak, tak! Nie przecierajcie oczu, nie stukajcie się w czoło, [...]

Tym razem do ludu

Ludu drogi! Ludu, który się w Upsurdzie Polskim zaczytuje! Tak liczne Was grono, że gdybym chciał Was zliczyć, musiałbym użyć wszystkich mych rąk! A mam je raptem trzy!
Otóż zapytujecie się mnie, dlaczegóż Upsurd Polski, jest nocnikiem (czyli dziennikiem – teoretycznie – conocnym) aż tak wielce nieperiodycznym. Odpowiem Wam, odpowiem zaprawdę metaforycznie. Otóż Upsurd, jak to [...]

O rwaniu się słów kilka (czyli podsumowanie roku 2008, część 1)

Zewrzeć cały rok w jednym artykule – to jak porwać się z motyką na słońce. Oczywiście wybrałem to porównanie nieprzypadkowo, jako że porwać się na kawałki byłoby, bez wątpienia, znacznie łatwiej. Problem leży nawet nie tyle w samym rwaniu się, ale w dysproporcji pomiędzy obiektem rwącym się, a Słońcem oraz w materiale się rwącym, który [...]

Od redakcji Upsurdu Polskiego

Informacja o zmianie zabarwienia oraz ostrzeżenie przed ewentualnym “Co?”
Uprzejmie informujemy,  iż kolejne teksty publikowane na łamach Upsurdu Polskiego zmieniają zabarwienie z mocno głupawych i lekko refleksyjnych, na lekko głupawe i mocno refleksyjne, filozoficzne, semantyczne, poetyckie, a nawet duchowe i metafizyczne – ważne jednak, by w razie “Co?” (nie będę się rozwodził nad “Co?” – jak [...]

O tym się mówi!

Nie przeszkadzam więc.

Jedyne słuszne medium

Na początku XVII wieku, w Strasburgu nad Menem, pewien strasburczyk znad Menu wpadł na pomysł, by zakładać majtki na głowę i tańczyć z nimi w rytm samby przy świetle księżyca. Ale nie o nim chciałem. Otóż w tym samym czasie pewien inny strasburczyk znad Menu wpadł na pomysł, by przy nielichym udziale papieru i druku [...]